W drodze na Halę Gąsienicową i Czarny Staw Gąsienicowy. Piękny czas z Przyjaciółmi.

Hala Gąsienicowa to bez wątpienia jeden z najpiękniejszych tatrzańskich zakątków. I nie ma znaczenia w jakim czasie przybędziecie do tej krainy magii. Zarówno podczas cudnej jesieni, magicznej wiosny, czy białej zimy zakochacie się na zabój. A widok otwierający dolinę będzie Wam się śnił co noc. Nawet jeśli nie macie w planach wspinaczki po ścianach Kościelca, czy szturmowania Orlej Perci, to i chodźcie chociażby nad Czarny Staw. Nie będziecie żałować!

Dolina Gąsienicowa zwana była niegdyś Dolina Gąsienicowych Stawów i stanowi górne piętro Doliny Suchej Wody Gąsienicowej. Niegdyś wypasana, stad liczne szałasy pasterskie. Sama jej nazwa pochodzi od dawnych właścicieli z XVII wieku, którzy nosili nazwisko Gąsienica. Co ciekawe, później na mapach figuruje jako Dolina Siedmiu Stawów, choć jest ich tutaj zdecydowanie więcej. Odnajdziecie tu sporo zabudowań, na czele z powstałym w latach 1921-25 Schroniskiem Murowaniec. Stoi też wspomniana już Betlejemka, czyli baza szkoleniowa taterników, leśniczówka TPN „Księżówka” oraz choćby meteorologiczna stacja pomiarowa PAN i kilka szałasów pasterskich. Dolina Gąsienicowa rozdziela na dwie odnogi grań Kościelców.

Czarny Staw Gąsienicowy to bez wątpienia wisienka na torcie każdej wycieczki. Jest największym stawem Doliny Gąsienicowej i może poszczycić się 18 ha powierzchni oraz 51 m głębokości. Jednak to nie parametry akwenu, a otoczenie sprawia, że turyści przybywają tu tak licznie. Odbijające się w czarnej tafli jeziora szczyty Orlej Perci przyciągają wzrok jak magnes. No właśnie czarnej, dzięki obecności w wodzie sinic, które wprowadzają taki pigment. I stąd nazwa.

 Nad brzegiem woła o przestrzeganie tabliczka mówiąca o niedokarmieniu kaczek. A w wodzie obok nich przemykają pstrągi sztucznie tutaj introdukowane niemal 150 lat temu. Szczególnie cudnie tutaj bywa wczesnym porankiem ,gdy staw możemy zachłannie zagarnąć tylko dla siebie! Staw miał sporo szczęścia, gdyż udało się ukrócić zapędy stworzenia na jego wysepce mauzoleum Słowackiego, czy też hotelu, który miał stanąć w miejscu małego schronu dla turystów.