Villajoyosa to miejsce, które nie próbuje niczego udawać. Nie krzyczy neonami, nie pędzi za modą, nie konkuruje z sąsiadami o największą atrakcję. Ono po prostu jest — spokojne, barwne, zanurzone w rytmie codzienności, który od pierwszych chwil udziela się każdemu przyjezdnemu. Wystarczy kilka kroków wzdłuż nadmorskiej promenady, by poczuć, że to miasteczko żyje w zgodzie z morzem: fale wyznaczają tu tempo dnia, a słońce — jego nastrój.
Villajoyosa nie jest skansenem. To miasteczko, w którym życie toczy się naturalnie: starsi mieszkańcy grają w domino w cieniu palm, dzieci biegają po plaży, a zapach świeżo smażonych churros miesza się z aromatem kawy z małych, rodzinnych kawiarni. Turystów jest tu mniej niż w Benidormie czy Alicante, dzięki czemu łatwiej o chwilę ciszy — tę prawdziwą, nieudawaną, w której słychać tylko morze i własne myśli.
Villajoyosa wciąga człowieka nie atrakcjami, lecz atmosferą. To miejsce, w którym można po prostu być: usiąść na piasku, zanurzyć stopy w ciepłej wodzie, pozwolić słońcu ogrzać twarz i poczuć, że świat na moment zwalnia. I może właśnie dlatego tak trudno stamtąd wyjechać — bo rzadko trafia się na miasteczko, które od pierwszej chwili daje poczucie, że wszystko jest na swoim miejscu.
Miasto, które maluje się samo
Najbardziej charakterystycznym elementem Villajoyosy są jej kolorowe kamienice. Każda w innym odcieniu – od pastelowych błękitów po intensywne czerwienie. Legenda mówi, że rybacy malowali domy na jaskrawe kolory, aby łatwiej odnaleźć je z morza. Dziś te fasady tworzą jedną z najbardziej fotogenicznych ulicówek na Costa Blanca.

Spacerując wąskimi uliczkami starego miasta, trudno oprzeć się wrażeniu, że to miejsce powstało z myślą o fotografach i marzycielach. Pranie suszące się nad głowami, zapach kawy z małych kawiarenek, koty wylegujące się na schodach – wszystko tu jest autentyczne i niewymuszone.

Plaże, które kuszą spokojem
Villajoyosa ma kilka plaż, ale najpopularniejsza jest Playa Centro – szeroka, piaszczysta, z palmami i widokiem na kolorowe domy. Woda jest tu wyjątkowo przejrzysta, a fale łagodne, co sprawia, że to świetne miejsce na rodzinny wypoczynek.
Nawet udało się zanurzyć kilka razy w morskiej toni…rewelacja!

Czekoladowa stolica Costa Blanca
Villajoyosa słynie również z czegoś, co potrafi poprawić humor każdemu – czekolady. To właśnie tutaj działa słynna fabryka Valor, jedna z najstarszych w Hiszpanii. Można ją zwiedzać, poznać historię produkcji i… oczywiście spróbować świeżo robionej czekolady. To obowiązkowy punkt programu, nawet jeśli nie jesteś wielkim łasuchem.

Fiesta, która rozpala wyobraźnię
Jeśli trafisz tu pod koniec lipca, zobaczysz jedno z najbardziej widowiskowych świąt w regionie – Moros y Cristianos. Parady, stroje, muzyka i rekonstrukcja bitew na plaży tworzą spektakl, który trudno porównać z czymkolwiek innym. To fiesta, która pokazuje, jak głęboko zakorzeniona jest historia tego miejsca.
Dlaczego warto tu przyjechać
Villajoyosa to idealne połączenie spokoju i hiszpańskiego temperamentu. Nie ma tu pośpiechu, nie ma tłumów, a jednocześnie jest wszystko, czego potrzeba do udanego wyjazdu: piękne plaże, świetne jedzenie, kolorowe uliczki i odrobina historii.


To miejsce, do którego chce się wracać – choćby po to, by jeszcze raz usiąść na promenadzie, zamówić kawę z widokiem na morze i pozwolić, by słońce zrobiło swoje.
