Są takie miejsca, które trudno opisać słowami, bo żadne z nich nie oddaje w pełni ich uroku. Platja Granadella w hiszpańskiej Jávei to właśnie jedno z tych miejsc. Mała, kameralna zatoczka otoczona klifami, z wodą tak przejrzystą, że aż trudno uwierzyć, że to nie filtr z Instagrama. A jednak — to wszystko dzieje się naprawdę.

Dlaczego warto tu przyjechać

Granadella to plaża, która nie potrzebuje marketingu. Wystarczy jedno spojrzenie, by zrozumieć, dlaczego regularnie trafia na listy najpiękniejszych plaż Hiszpanii.

  • Turkusowa woda zachęca do wskoczenia do morza jeszcze zanim rozłożysz ręcznik.
  • Kamieniste dno sprawia, że przejrzystość jest spektakularna — idealne warunki do nurkowania
  • Otoczenie klifów daje poczucie intymności i odcięcia od świata.
  • Spokój — mimo popularności, zatoczka wciąż ma w sobie coś z ukrytego skarbu.

To miejsce, które działa jak reset dla głowy.

Pierwsze wrażenie — jak z pocztówki

Droga prowadząca do plaży jest wąska i kręta, ale gdy tylko wyłania się widok na zatokę, wszystko przestaje mieć znaczenie. Granadella wygląda jak naturalny amfiteatr — białe kamienie, zielone klify i woda, która mieni się wszystkimi odcieniami błękitu.

To jedna z tych plaż, gdzie człowiek od razu zwalnia. Siadasz, patrzysz na fale i nagle okazuje się, że minęła godzina, a Ty nawet nie zdążyłeś wyjąć książki z plecaka.

Granadella to idealne miejsce, by odciąć się od zgiełku. Nie ma tu wielkich hoteli, głośnych barów ani tłumów rodem z Benidormu. Jest natura, morze i cisza.

Czy warto?

Jeśli kochasz małe, klimatyczne zatoczki, krystaliczną wodę i miejsca, które wyglądają jak z katalogu biura podróży — Granadella to punkt obowiązkowy. To jedna z tych plaż, które zostają w pamięci na długo po powrocie do domu.